Sam o tym myśle, miałem juz wyruszyć początkiem listopada ale stwierdziłem że zime przesiedzę w domu a wyruszę w marcu. Byłem przekonany że bedę zmuszony podróżować sam a tutaj prosze jest cień nadzieji wiec nie ma sprawy moze byc kwiecień i może trwać caly rok, i tak nic juz mnie tutaj nie trzyma. Odezwij sie jeżeli jeszcze nie masz kompana
