• Reklama

Sylwester 2011

Wszelkiego rodzaju podróże po świecie.

Re: Sylwester 2011

Postprzez stokrotkabc » środa, 8 września 2010, 12:08

System napisał(a):Tylko, że do Barcelony też nikt nie dojedzie raczej na raz bez noclegu.
Sytuacja ta sama.



No właśnie pisałam, że nie ta sama;] Bo w drodze do Barcelony jest milion autostrad z milionem stacji benzynowych, gdzie w kąciku można się schować i kimnąć, gdy już ktoś nie daje rady:)
Z CS owszem, można. Tylko wiadomo, jak to ze stopem jest: się dojedzie, albo się dojedzie, tyle że później;D

A ja jeszcze nie wiem, co w sylwestra będę robić i gdzie. Okaże się pewnie w grudniu:D
...a ja mam swą gitarę, spodnie wytarte i buty stare - wiatry niosą mnie...
Avatar użytkownika
stokrotkabc
 
Posty: 289
Dołączył(a): środa, 21 kwietnia 2010, 13:41
Lokalizacja: Wrocław
Nr gadu-gadu: 7553292

Reklama

Re: Sylwester 2011

Postprzez System » środa, 8 września 2010, 13:56

Ale jesteście.:P

niech wam będzie.. Jadę do Barcelony. :)
Za 20 lat bedziesz bardziej żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.!
~tel. 660 220 232
Avatar użytkownika
System
Administrator
 
Posty: 1086
Dołączył(a): środa, 21 kwietnia 2010, 18:02
Lokalizacja: Rzeszów / Brzesko k.Krakowa
Nr gadu-gadu: 6739984

Re: Sylwester 2011

Postprzez MajaJasmin » środa, 8 września 2010, 15:40

Turcja!! co tak szybko się poddajecie!;) dałoby rade szybko dojechać, tylko trzeba by było jakoś to dobrze rozplanować.:) Stokrotkabc z tego co wiem byłaś teraz tam, naprawdę tak ciężko z jakąś stacją, czy ciepłym przystankiem?
Jest opcja jechania też do Paryża, dużo łatwiej i z Polski można zabrać się od razu jakimś tirem. Wtedy nocleg na trasie już jest z głowy... :)
Avatar użytkownika
MajaJasmin
 
Posty: 50
Dołączył(a): środa, 7 lipca 2010, 18:39
Lokalizacja: Wrocław
Nr gadu-gadu: 5746600

Re: Sylwester 2011

Postprzez System » środa, 8 września 2010, 16:10

o. :)
byłabyś chętna na Turcję.?
Jesli chodzi o noclegi, myśle, że to nie-będzie duży problem, mam doświadczenie w bytowaniu "na zewnątrz" w zimie z survivalu wiec zmarznąć trudno.:P
Zresztą w miarę postępu drogi, będzie coraz cieplej. :)

ale fajnie. :):):):D
Za 20 lat bedziesz bardziej żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.!
~tel. 660 220 232
Avatar użytkownika
System
Administrator
 
Posty: 1086
Dołączył(a): środa, 21 kwietnia 2010, 18:02
Lokalizacja: Rzeszów / Brzesko k.Krakowa
Nr gadu-gadu: 6739984

Re: Sylwester 2011

Postprzez stokrotkabc » środa, 8 września 2010, 16:14

MajaJasmin napisał(a):Turcja!! co tak szybko się poddajecie!;) dałoby rade szybko dojechać, tylko trzeba by było jakoś to dobrze rozplanować.:) Stokrotkabc z tego co wiem byłaś teraz tam, naprawdę tak ciężko z jakąś stacją, czy ciepłym przystankiem?

W samej Turcji nie byłam, ale jechałam przez Bułgarię i Rumunię. Więc... szybko? Co to znaczy szybko? Na tamtejszych drogach nie da się jechać szybko:D Bo autostrad tam też prawie że nie ma. Teraz, latem, było spoko: spaliśmy w miejscu, gdzie dojechaliśmy, a i powrót z Grecji z Halkidiki przez Bułgarię, Rumunię, Węgry, Słowację i Czechy zajął nam 3,5 dnia - a przestojów nie było prawie wcale, tyle co na sen nocą. Stąd myślę, że taki czas "w miarę szybki" do Istambułu to były by 4 dni (no chyba, że ktoś złapie coś bezpośrednio - np tira, ale to wiadomo: się trafi albo się nie trafi, a i tirem nie będzie szybko, bo oni muszą robić te swoje postoje.
No stacje benzynowe są, ale to są głównie takie malutkie stacyjki, więc tam może być trudno znaleźć jakieś lokum. Zawsze można też rozwiązać to w taki sposób, że jak się dojedzie do jakiejś miejscowości pod wieczór, to można przejść się po miejscowych i zapytać, czy nie udzielą kawałka podłogi strudzonemu wędrowcowi. W Rumunii z tego co się orientuję to ludzie są bardzo gościnni i często pozwalają np rozbić namiot na podwórku, ale nie wiem, jak to będzie wyglądało, gdy chcielibyśmy wejść do nich do domu. W Bułgarii niezbyt się orientuję w tej kwestii...
Podsumowując: na upartego owszem, da się zrobić Turcję:) Ale musicie wtedy zabrać bardzo dużo ciepłych ubrań na ewentualne noclegi w plenerze no i zarezerwować sobie sporo czasu, żeby spokojnie dojechać i wrócić;)
...a ja mam swą gitarę, spodnie wytarte i buty stare - wiatry niosą mnie...
Avatar użytkownika
stokrotkabc
 
Posty: 289
Dołączył(a): środa, 21 kwietnia 2010, 13:41
Lokalizacja: Wrocław
Nr gadu-gadu: 7553292

Re: Sylwester 2011

Postprzez blueberries » środa, 8 września 2010, 18:04

jeśli chodzi o sylwestra to trzeba na to patrzec realnie, że jak chcemy go spędzić wszyscy razem to trzeba brać taka ewentualność pod uwagę, że nie wszyscy mogą mieć szczęście i szybko dojechać na miejsce, więc oprócz minimalnego czasu przejazdu trzeba brać pod uwagę dłuższy, żeby każdy zdążył dojechać :) a że to są święta, nie wakacje, więc czasu jakoś strasznie dużo niestety nie będzie..

Mi się marzy Barcelona jak na razie :D ale to by z 1 noclegiem musiało być. I proponuję nocleg w Paryżu :D
Avatar użytkownika
blueberries
 
Posty: 390
Dołączył(a): wtorek, 20 kwietnia 2010, 18:37
Lokalizacja: Krk
Nr gadu-gadu: 0

Re: Sylwester 2011

Postprzez agatas » środa, 8 września 2010, 19:17

Tak tak nocleg w Paryżu jak najbardziej :D i Barcelona też :D oj oj oj :D
Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, którą wyjmiesz:)

http://www.facebook.com/profile.php?id=1177836638
Avatar użytkownika
agatas
 
Posty: 193
Dołączył(a): wtorek, 18 maja 2010, 21:40
Lokalizacja: Rzeszów
Nr gadu-gadu: 7425818

Re: Sylwester 2011

Postprzez stokrotkabc » środa, 8 września 2010, 19:30

Blueberris, my jak rok temu jechaliśmy do Paryża na sylwka to nikomu nie udało się w jeden dzień (bez nocowania gdzieś po drodze) dojechać... Więc lepiej przewidzieć więcej noclegów po drodze:)
To ja wstępnie też się piszę na Barcelonę;)
...a ja mam swą gitarę, spodnie wytarte i buty stare - wiatry niosą mnie...
Avatar użytkownika
stokrotkabc
 
Posty: 289
Dołączył(a): środa, 21 kwietnia 2010, 13:41
Lokalizacja: Wrocław
Nr gadu-gadu: 7553292

Re: Sylwester 2011

Postprzez AnizZ » środa, 8 września 2010, 20:51

tak jak Ola mówi, do Paryża jechaliśmy z noclegiem, a niektórzy to nawet z dwoma, więc im dalej tym gorzej. popieram, że Istambuł na ten czas to nie jest dobry pomysł, ze względu na czas i spanie. Dawid rok temu jechał do Barcelony i dał radę :) więc ja też jestem za Barceloną, ew. czymś innym ciepłym :)
Avatar użytkownika
AnizZ
Moderator
 
Posty: 456
Dołączył(a): czwartek, 22 kwietnia 2010, 15:24
Lokalizacja: Wrocław
Nr gadu-gadu: 0

Re: Sylwester 2011

Postprzez MajaJasmin » środa, 8 września 2010, 23:09

w każdym wypadku ja się pisze na wszystko:P słoneczna Turcja... eh byłoby cudownie, ale pewnie Aga masz racje problem byłby z dograniem wszystkich w jednym czasie... ja już zwerbowałam kilka osób, którzy są zdecydowani jechać ze mną gdziekolwiek;)
Avatar użytkownika
MajaJasmin
 
Posty: 50
Dołączył(a): środa, 7 lipca 2010, 18:39
Lokalizacja: Wrocław
Nr gadu-gadu: 5746600

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Za granicę

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 2 gości