Myślę, że to jest dobry pomysł, żebyśmy się dogadali jeszcze przed wylotem do Stanów. W sumie prawdopodobnie będziemy kończyć pracę na kampie w podobnym terminie i choćbyśmy pracowali w placówkach odległych od siebie możemy po prostu ustalić datę i miejsce spotkania i wtedy wyruszyć większą paczką. Wiadomo, że zawsze lepiej mieć kompana na taką wycieczkę.
Myślałem nad wykupieniem biletu 30-dniowego na greyhoundy. To chyba najlepsza opcja, jeśli chcielibyśmy zwiedzić większy kawałek kraju. Co do autostopu to jest to w USA sztuka wymierająca. Niemniej chciałbym chociaż raz (symbolicznie ;p) spróbować złapać okazję. Co z tego wyjdzie - zobaczymy.
Na stronie
http://www.globtroter.pl/artykuly/981,u ... k,usa.html znalazłem coś takiego:
"Autostop – istnieje taka forma podróżowania, ale wymaga cierpliwości. Nam udawało się dziennie pokonywać jedynie 100 mil. Amerykanie boją się obcych osób we własnych samochodach. Formalnie rzecz biorąc autostop jest zabroniony w większości stanów, a w praktyce wygląda to tak, że policja nie pozwoli wam łapać okazji na autostradzie. Najlepiej łapać okazję przed bramkami wjazdowymi na autostradę."
Więc nie liczyłbym na to, że stopem objedziemy całą Amerykę. Raczej traktowałbym to jako urozmaicenie podróży
