• Reklama

Samolotostop- podejście 1

Śmieszne, zaskakujące opowieści z trasy.

Samolotostop- podejście 1

Postprzez Pawel_Bartnik » sobota, 12 czerwca 2010, 21:53

Samolotostop- Wrocław 12.06.2010
Więc o 14.30 wyruszyłem z Olą Jadach spod Galerii Dominikańskiej 8, potem autobusem 105. Po dowiedzeniu się w którą stronę na lotnisko przeszliśmy 50 metrów oczywiście łapiąc non stop stopa i zatrzymało nam się autko. Gościu chyba z córką. Dowieźli nas do wioski, do której zmierzaliśmy jakieś nie całe 5 minut. Koło sklepu spytaliśmy 3 miejscowych gości o drogę. Grzało niesamowicie, ale byliśmy mega nakręceni;) Po drodze stwierdziliśmy, że czujemy się jak by już były wakacje. 2 fotki po drodze i po jakimś czasie nareszcie nasze lotnisko;) Koszule zamieniłem na koszulkę z wyjazdu do Rimini z ASR i jazda. Na początek podbiliśmy do kontroli lotów, ale tam taka babka i gościu nas trochę zlali, że nie da rady, że trzeba mieć worek kasy itd:D Poszliśmy dalej, polukaliśmy trochę i podbiliśmy do gościa przy samolocie już na "płycie lotniska" (trawiaste). Był już całkiem spoko, ale także nie dało rady. Powiedział nam, że dzisiaj raczej kicha bo same małe ruszają szkoleniowe i nie ma nawet za bardzo fizycznie jak kogoś zabrać. Dał nam jednak nadziej bo powiedział, że jakbyśmy mieli szczęście i ruszałby jakiś przerzut do Wawy, czy jakieś opryski itd. Chcieliśmy sobie zrobić fotkę w tym samolocie, ale powiedział, że już go szykuje do lotu. Zrobiliśmy sobie fotkę przy innym obok co stał ja oczywiście na rękach i poszliśmy do samolotu, który właśnie wylądował (holował szybowiec). Młody chłopak (okazało się, że tak jak ja z PWR tylko, że 4 rok z WME) jak do niego powiedziałem, że przyjechaliśmy łapać samolotostopa to odrzekł, że właśnie na nas czekał:D ale w taki fajny sposób, że już miałem nadzieję:D Po rozmowie potwierdziło się to co mówił poprzednik . Ten chłopak jednak pozwolił nam zrobić zdjęcie sobie w środku samolotu. Podjarałem się:D Potem chwile jeszcze pogadaliśmy i uszyliśmy do domu, po drodze jeszcze fotka koło jednego samolotu, później koło startującego helikoptera:) Po drodze zahaczyliśmy jeszcze o "glinianki"- takie 3 stawiki, które kiedyś wykorzystamy na jakieś ognisko i imprezę integracyjną we Wrocku. Ola pomoczyła nogi a ja się wykąpałem. Gdy wyszliśmy na asfaltówkę 3 auto nam się zatrzymało:) Opel calibra- dziewczyna 35 lat z małym synkiem i jazda do Wrocka na Kromera:) Fajnie się z nią gadało. Jej mąż był w Afganistanie jako wojskowy, ona pracowała w Niemczech 12 lat. Potem wsiedliśmy w 6 i o 19 byłem w domu:) Zarąbisty popołudniowy wypad;)
Samolotostop podejście 1- nie polecieliśmy
Samolotostop podejście 2- niebawem :) kiedy tylko będzie wolna chwila:)
Avatar użytkownika
Pawel_Bartnik
Administrator
 
Posty: 688
Dołączył(a): wtorek, 20 kwietnia 2010, 16:37
Lokalizacja: Wrocław
Nr gadu-gadu: 8448589

Reklama

Re: Samolotostop- podejście 1

Postprzez Kastyriel » sobota, 12 czerwca 2010, 22:26

Czymam kciuki za drugie podejście :D
http://visumest.blox.pl/html - opowieść mojego i nie tylko autorstwa :) Zapraszam do lektury :D
Avatar użytkownika
Kastyriel
 
Posty: 108
Dołączył(a): poniedziałek, 10 maja 2010, 10:48
Lokalizacja: Gdańsk, Elbląg
Nr gadu-gadu: 8294225

Re: Samolotostop- podejście 1

Postprzez stokrotkabc » niedziela, 13 czerwca 2010, 12:26

Foty w w dziale media;)
...a ja mam swą gitarę, spodnie wytarte i buty stare - wiatry niosą mnie...
Avatar użytkownika
stokrotkabc
 
Posty: 289
Dołączył(a): środa, 21 kwietnia 2010, 13:41
Lokalizacja: Wrocław
Nr gadu-gadu: 7553292

Re: Samolotostop- podejście 1

Postprzez dunia8888 » sobota, 9 października 2010, 00:11

co za fantastyczny pomysł :)
Avatar użytkownika
dunia8888
 
Posty: 23
Dołączył(a): czwartek, 7 października 2010, 18:22
Lokalizacja: Szczecin/Poznań
Nr gadu-gadu: 0


Powrót do Opowieści z trasy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość