najgorsza sytuacja jaka może się przydarzyć autostopowiczowi to wypadek samochodowy! i to jedyne realne zagrożenie kiedy się wsiada.
jedziemy sobie spokojnie na woodstock, ja i mój kierowca który wziął mnie w Sochaczewie. Rozmawialiśmy sobie o muzyce, życiu, Jarocinie, festiwalach, słuchaliśmy radia, leciała Trójka. Tak sobie rozmawiamy, rozmawiamy, kierowca zwalnia bo widzi mały korek ciągnący się za stację benzynową. Nagle... TRZASK, BUM, JEBUT (dźwięk pękającej stali, plastiku, zgniatania), lecimy do przodu, kierowca wykonuje manewr w lewo na przeciwny pas ruchu, na szczęście nic nie jechało z przeciwka. Odwracamy się a tam 3 samochody zgniecione, w tym jeden płonął.Tir się nie zatrzymał.Nasz bus był ostatnio,dwie tony zatrzymały. Pierwsza myśl to ucieczka! umysł mówi UCIEKAJ ZARAZ WYBUCHNIE. ale po chwili wiemy że tam są ludzi i 40 osób wzięło się za gaśnice, małe samochodowe, wtedy zdaliśmy sobie sprawę że ona jest zbędna bo pomogły dopiero trzy wielkie ze stacji (około 30 litrowe). wielki strach bo w płonącym samochodzie jest kobieta i... dziecko, bo coś piszczało. Jak się później okazało to był pies który spłonął. udało się ugasić pożar, po 10 minutach od wypadku przyjechała straż pożarna, potem karetka, policja (kryminalni, i inni którzy nie zajmują się wypadkami), i śmigłowiec który zabrał poparzoną kobietę do szpitala. a Rusek który spowodował wypadek spokojnie siedział w tirze. dwóch kierowców trafiło do szpitala, jednemu leciała krew z nosa, miał poszarpaną koszulę, biegał po terenie będąc w szoku, drugi po 25 minutach zaczął się słaniać na nogach. zostaliśmy jedynymi którzy nie wylądowali z szpitalu. po dwóch godzinach nas puścili, młody policjant dał się przekonać że dojedziemy ze stłuczoną dupą do Konina(działały światła, kierunki itp). po odjechaniu mieliśmy tylko jedno na myśli "popatrz, rozmawiamy o życiu, muzyce, festiwalach a tu nagle 3 sekundy i kobieta z tyłu płonie". te 3 sekundy to było jak z filmu, jak to mówią że cały życie widzisz przed oczami. dopiero wtedy widzisz jakie życie jest kruche, że to tylko skóra i kości.
http://www.eglowno.pl/wiadomosci-informacje-wiesci-glowno/item/1053-wypadek-na-krajowej-14.html