• Reklama

Krótkie opisy najśmieszniejszych sytuacji z podróży

Śmieszne, zaskakujące opowieści z trasy.

Re: Krótkie opisy najśmieszniejszych sytuacji z podróży

Postprzez kiedro » wtorek, 31 maja 2011, 16:08

Nie zapomnę kierowcy, który cisnął 160 po dziurawej drodze i opowiadał jak to pol roku temu miał wypadek, jechał przez tory i jako nie zauważył pociągu ale na szczęście pociąg uderzył tylko w tył (miejsca pasażerów) no i tylko dzieki temu przeżył, wyobraźcie se nasz strach kiedy to mijał tory nie zwalniając ani trochę :D autostop z modlącymi sie ksiedzem/siostrami zakonnymi to tez ciekawe przeżycie :D
kiedro
 
Posty: 3
Dołączył(a): środa, 11 maja 2011, 17:29

Reklama

Re: Krótkie opisy najśmieszniejszych sytuacji z podróży

Postprzez ulall » poniedziałek, 13 czerwca 2011, 17:19

mnie trochę dziwi jak ktoś nie zauważy pociągu, można nie zauważyć dziury na drodze ale pociąg :)
ulall
 
Posty: 1
Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 17:17
Lokalizacja: Wrocław
Nr gadu-gadu: 0

Re: Krótkie opisy najśmieszniejszych sytuacji z podróży

Postprzez elzbietonka » poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:15

Dzisiaj pierwszy raz jechałam stopem, co prawda tylko 5 kilometrów, z końca miasta do centrum, ale emocje były.
Wsiadamy z koleżankami do samochodu, a facet na cały regulator włącza piosenkę
"BARA BARA BARA
RIKI TIKI TAK
JEŚLI MASZ OCHOTĘ
DAJ MI JAKIŚ ZNAK"
Już od samej piosenki mało nie leżałyśmy na podłodze samochodu, ale to jeszcze dało się przeżyć. Facet jeśli musiał zahamować, to robił to z piskiem opon i strasznie gwałtownie (chociaż samochód miał nienajnowszy) i autentycznie bałyśmy się, że któregoś razu przywali w tyłek samochodowi z przodu. Na pasach zaczął wrzeszczeć "No idź, krowo ty, szybciej, ruszaj się... K*****... Święta krowo...!". Kiedy kobieta przeszła, po niej zaczął iść jakiś mężczyzna, a nasz kierowca, nie wiem czy go nie zauważył, czy zrobił to specjalnie, ruszył z miejsca i zatrzymał się tuż przy nogach tamtego mężczyzny, oczywiście z piskiem opon. W trakcie jazdy zaczął walić pięścią w radio, bo mu się zepsuło...
Pierwsza podróż stopem na prawdę niezapomniana :D
Avatar użytkownika
elzbietonka
 
Posty: 30
Dołączył(a): czwartek, 2 grudnia 2010, 21:34
Lokalizacja: siedlce
Nr gadu-gadu: 2921319

Re: Krótkie opisy najśmieszniejszych sytuacji z podróży

Postprzez maniek » wtorek, 14 czerwca 2011, 11:49

ta piosenka była hitem disco polo lat 90 :D pamiętam jak za dzieciaka się tego słuchało :D
http://www.opencaching.pl
"autostop- sens podróżowania, jest jak polowanie"-Maniek
Avatar użytkownika
maniek
Moderator
 
Posty: 553
Dołączył(a): środa, 22 września 2010, 00:37
Lokalizacja: Warszawa
Nr gadu-gadu: 6039249

Re: Krótkie opisy najśmieszniejszych sytuacji z podróży

Postprzez piotr » poniedziałek, 25 lipca 2011, 23:40

Jadąc do Amsterdamu, zanim wsiedliśmy do samochodu, kierowca zapytał się nas czy mamy ubezpieczenia. Spojrzeliśmy się na siebie, nie wiedzieliśmy o co chodzi. Dopiero w trakcie jazdy do nas to dotarło. Kierowca jechał nie małą prędkością, w rytm piosenek Maryli Rodowicz, wyprzedzając wszystkich na niemieckiej autostradzie.
piotr
 
Posty: 14
Dołączył(a): niedziela, 26 czerwca 2011, 23:37
Lokalizacja: Warszawa
Nr gadu-gadu: 6036667

Re: Krótkie opisy najśmieszniejszych sytuacji z podróży

Postprzez jarzabek89 » poniedziałek, 25 lipca 2011, 23:53

Ostatnia ma podróż z Gdańska do Brzeska.
Zatrzymuję się autko, otwieram drzwi. Siedzi tam sobie koksik, ale z twarzy nie wyglądał na groźnego. Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć zapytał "jarasz blanty", ja pod wpływem impulsu odpowiedziałem "a masz?". Drogi z Łodzi do Krakowa nie pamiętam. Aha, okazało się, że jest piłkarzem Nowego Tomyśla, niby by nie było nic dziwnego, na obrońcę wyglądał, ale że palił fajkę za fajką to mnie troszkę zdziwiło.
Let's go SOPOT let's go!!! :)

http://picasaweb.google.pl/jarzabek89
Avatar użytkownika
jarzabek89
 
Posty: 834
Dołączył(a): sobota, 8 maja 2010, 14:52
Lokalizacja: Stuttgart
Nr gadu-gadu: 4830488

Re: Krótkie opisy najśmieszniejszych sytuacji z podróży

Postprzez skazanyNApoezje » środa, 28 września 2011, 14:03

To było teraz po zlocie...wysiadłem z tira koło Reala w Słupsku i idę parkingiem...a przede mną dwie młode kobiety...chwilę tak sobie szliśmy aż w końcu postanowiłem je wyprzedzić...kiedy to się stało usłyszałem za plecami taki krótki dialog...
- Ty patrz, to chyba autostopowicz?
- Nie...
- No mówię Ci że tak!!!
- Nie, oni nie chodzą tylko jeżdżą samochodami!!!
:)
Avatar użytkownika
skazanyNApoezje
 
Posty: 28
Dołączył(a): poniedziałek, 12 września 2011, 08:22
Lokalizacja: Słupsk
Nr gadu-gadu: 0

Re: Krótkie opisy najśmieszniejszych sytuacji z podróży

Postprzez Pablito » sobota, 1 października 2011, 11:20

Wyjazd z Barcelony, godzina 23, ciemno jak cholera a na stację dojść w ciemnościach trudno, to stoimy tak i się zastanawiamy cholera wie nad czym, podjeżdża auto a w środku Marokańczyk ze szramą na czole jakby ktoś mu siekierą przypierdzielił. Kompanka przestraszona ale wsiedliśmy, okazało się że zamiast do naszego nastepnego punktu - Madrytu, jedziemy do Tarragony czyli w całkiem innym kierunku. Po przyjezdzie na jakąs wioskę pod Tarragonę, okazało się ze ów Pan chce nas po prostu nakarmić, kazał czekać przy aucie. Przyniósł 2 chleby, kilka kawałków ryby i zupe z soczewicy i nakazał wszystko zjeść i broń boże nic nie zostawiać. Przy zawiązanych żołądkach na 2 kromki pasztetu dziennie, po takim obiedzie czułem się jakby miało mnie rozerwać!! Na koniec chciał nam dać kluczyki do auta zebysmy sie przespali w srodku ale wybraliśmy plaże pustą i bez turystów :D
Avatar użytkownika
Pablito
 
Posty: 236
Dołączył(a): środa, 6 kwietnia 2011, 21:47
Lokalizacja: Wrocław
Nr gadu-gadu: 5904429

Poprzednia strona

Powrót do Opowieści z trasy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość