• Reklama

Francja.

Informacje, linki, miejsca warte odwiedzenia, doświadczenia z podróżny po danych krajach.

Francja.

Postprzez System » czwartek, 19 maja 2011, 02:09

(...)
Za 20 lat bedziesz bardziej żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.!
~tel. 660 220 232
Avatar użytkownika
System
Administrator
 
Posty: 1077
Dołączył(a): środa, 21 kwietnia 2010, 18:02
Lokalizacja: Rzeszów / Brzesko k.Krakowa
Nr gadu-gadu: 6739984

Reklama

Re: Francja.

Postprzez soulution » środa, 3 sierpnia 2011, 01:26

Pozytywne doświadczenie.

Bardzo dobrą metodą jest łapanie stopa przy bramkach przed autostradami. Podobno tamtejsi pracownicy czasami ganiają autostopowiczów, ale nam się nie zdarzyła taka sytuacja.
Trzeba uważać na kierowców. Kilku, z którymi jechaliśmy, utwierdzało nas, że policja francuska jara zioło i jest skorumpowana. a więc można pić alkohol podczas jazdy po autostradzie, skręta też nie zaszkodzi zapalić. :D

Francuski: my mówimy: nie rozumiemy francuskiego! oni: jeszcze bardziej nawijają po fhhhhrrrancusku. zdarza się, że ludzie znają angielski, szczególnie kierując się na północ, gdzie spora liczba osób jeździ do pracy do Belgii czy Luksemburgu.

Nocleg: ciężko znaleźć miejsce na namiot, szczególnie w miejscowościach turystycznych. policja z parku nas nie przegoniła, mimo że jeździła i widziała ;)
http://milena.autostopik.pl/
dokąd poniosą stopy...
Avatar użytkownika
soulution
 
Posty: 45
Dołączył(a): czwartek, 9 czerwca 2011, 19:22
Lokalizacja: Olsztyn
Nr gadu-gadu: 423085

Re: Francja.

Postprzez maniek » środa, 3 sierpnia 2011, 21:10

Francja dla mnie to najdziwniejszy kraj, do tego stopnia że potrafią wypuścić na drogi solarki jak nie ma śniegu i wilgoci :D poza tym uwaga na zamykanie stacji benzynowych na noc! w większości tak było. poza tym język, nienawiść francuzów do angielskiego jest wielka, my do ochroniarza po angielsku a on po francusku mimo że umiał :]
http://www.opencaching.pl
"autostop- sens podróżowania, jest jak polowanie"-Maniek
Avatar użytkownika
maniek
Moderator
 
Posty: 549
Dołączył(a): środa, 22 września 2010, 00:37
Lokalizacja: Warszawa
Nr gadu-gadu: 6039249

Re: Francja.

Postprzez Endrju88 » środa, 3 sierpnia 2011, 21:17

A ja mam dwa różne doświadczenia.

Jeśli chodzi o południe Francji to stop był totalnie bezproblemowy. Łapaliśmy we dwie osoby, nawet w najdziwniejszych miejscach (ale fakt, bramki najlepsze) i nigdzie nie czekaliśmy dłużej niż 10-15 minut. Fenomenalnie się jechało. No i sporo autostopowiczów można spotkać (szczególnie niedaleko Perpignan, gdzie każdy uderza na Barcelonę ;)).

Soulution - nam z kolei kierowca mówił, że autostop jest niezwykle niebezpieczny we FR, bo jest szaleniec, który "shoot hitch-hikers" - ostatecznie okazało się, że chodzi o potrącenia autostopowiczów :D A nie kogoś w rodzaju Zodiaka. Ale z językiem faktycznie różnie bywa. Niektórzy chcą rozmawiać, inni niekoniecznie.

Z kolei północ Francji jest mniej łaskawa dla autostopowicza (przynajmniej dla nas była). Ale i tak wspominam pozytywnie :). My mieliśmy samych miłych ludzi na stacjach. Raz przegonili nas z bramek w tej części kraju (za Clermont-Ferrand).
www.dziennikiautostopowe.pl

"Rzeczy trudne wymagają czasu, rzeczy niemożliwe wymagają więcej czasu"
Avatar użytkownika
Endrju88
 
Posty: 16
Dołączył(a): poniedziałek, 20 czerwca 2011, 12:59
Lokalizacja: Poznań
Nr gadu-gadu: 8254311

Re: Francja.

Postprzez Mmmario » sobota, 13 sierpnia 2011, 09:15

Kraj tak jak ktoś napisał wyżej jest "dziwny". Ale to mnie w nim zachwyciło. Peage (bramki) na autostradach rzeczywiście naj naj najlepsze miejsce na łapanie. Omijajcie duże stacje benzynowe od marsylli po metz. Na 100 samochodów, 99 to Holendrzy zapakowani na maxa. Szczególnie ostatnią stację przed Lyonem (Total bodajże).
Z językiem rzeczywiście lipa, ale nienawiści nie widziałem, ponieważ jak usłyszą, że Polonia to najcześciej jest spoko. Jedna francuska markokańskiego pochodzenia, jak usłyszała że Polacy to muzyke głośniej zrobiła i chyba pożałowała że nas wzięła. Ale koniec końców nas baaardzo polubiła, postawiła nam lunch (wydała ponad 60 eurasków), dała nam bony do wykorzystania w knajpach i woziła nas ;p. Innym razem kierowca DJ zaprosił nas na noc do siebie w Metz. Raz jechaliśmy z 3 typkami a'la ghetto, ale okazali się niegroźni, mimo wyglądu jak recydywa. :) Jedna zasada działająca na całym świecie : Są ludzie i ludziska.
Mmmario
 
Posty: 7
Dołączył(a): piątek, 3 czerwca 2011, 21:17

Re: Francja.

Postprzez kjapis » wtorek, 16 sierpnia 2011, 23:09

hejka ;)
Jestem nowy i niedoświadczony i mam 2 pytania odnośnie Paryża ;)

1) Czy jest możliwość zostawienia gdzieś plecaka np. w zamykanej szafie na dworcach? Chodzi o to żeby np. nie nosić go jak się zwiedza miasto albo jak się idzie do Luwru, albo jak się śpi w parku. ;)

2) Jak wygląda spanie w Paryżu? Nie chodzi mi tutaj o CS, tylko np spanie na dziko. Ktoś ma jakieś doświadczenia? Np. czy można gdzieś namiot rozbić, czy policja się nie czepia itp ;)

Z góry dzięki za odpowiedź.
kjapis
 
Posty: 2
Dołączył(a): niedziela, 17 lipca 2011, 17:08

Re: Francja.

Postprzez arahja90 » czwartek, 18 sierpnia 2011, 13:38

we Francji stopa łapie się bezproblemowo! gorzej z gadką po angielsku. ;]
w każdym razie na dworcu kolejowym w Paryżu są przechowalnie bagażu. dokładniejsze info masz tutaj:
http://www.paryz.pl/index.php?n=03&p=14
z tego co wiem w Luwrze również jest jakaś przechowalnia bagażu, ale radzę poczytać na ten temat bo słyszałam różne opinie. czytałam na forach, że nieraz nie chcą przyjąć zwykłej siatki z zakupami, a inni z kolei mówią o dużych plecakach pozostawionych w przechowalni w Luwrze. dlatego tez może lepiej pomyśleć o dworcowej przechowalni. ;]

na dziko w Paryżu nie spałam, ale w samej Francji już tak. i pamiętam, że w Saint-Étienne w parku było nawet wydzielone miejsce dla dzikusów. ;D zresztą Francja w ogóle była najprzyjaźniejszym krajem w stopowaniu dla mnie, jak do tej pory. :)
myślę, że : )
Avatar użytkownika
arahja90
 
Posty: 81
Dołączył(a): piątek, 23 kwietnia 2010, 17:24
Nr gadu-gadu: 0

Re: Francja.

Postprzez fortuna » sobota, 1 października 2011, 21:45

Witam serdecznie!

Chciałem dopytać jak wygląda nocowanie w samym Paryżu bez namiotu, ani hosteli, ale przy złych warunkach pogodowych. Za niedługo mam zamiar się tam wybrać, a koleżanka kiedyś wspomniała o sylwestrze w Paryżu( :twisted: ) wiec to chyba tez wchodzi w grę. Dokładnie jak ze stacjami kolejowymi i 'zamiennikami'? Będę wdzięczny za pomoc.

Pozdrawiam!
fortuna
 
Posty: 6
Dołączył(a): sobota, 1 października 2011, 21:30
Lokalizacja: Dzierżoniów
Nr gadu-gadu: 8240310

Re: Francja.

Postprzez jarzabek89 » sobota, 1 października 2011, 22:31

Jak chcesz żeby Cię okradli śpij na dworcu :)
Paryż bardzo niebezpieczne miasto, a do tego dojdzie noc.
Z własnych doświadczeń nie polecam spać na "dziko" w Paryżu.
Żadne krzaki, żadne parki, żadne dworce nie pomogą.
Może w jakiejś stacji benzynowej całodobowej i w kibelku się zamknąć, wtedy może przeżyjesz.
Let's go SOPOT let's go!!! :)

http://picasaweb.google.pl/jarzabek89
Avatar użytkownika
jarzabek89
 
Posty: 834
Dołączył(a): sobota, 8 maja 2010, 14:52
Lokalizacja: Stuttgart
Nr gadu-gadu: 4830488

Re: Francja.

Postprzez fortuna » sobota, 1 października 2011, 23:02

No własnie jak już maniek wspomniał niektóre sa zamykane i pozostaje znalezienie odpowiedniej...
Super warunkow nie potrzebuje, nie jestem typem burzuja... tym bardziej jak zamkne sie gdzies z moja 'druga połuweczką' ;)
liczyłem po cichu, że może za jakies prace uda sie załatwic podłoge lub jakies ośrodek sprawdzony dla bezdomnych, ale widac ciężko o czyjes doswiadczenie w tej kwestii w Paryżu.. pozostaje poszukac :D a jak nie to zostaje kibelek...
fortuna
 
Posty: 6
Dołączył(a): sobota, 1 października 2011, 21:30
Lokalizacja: Dzierżoniów
Nr gadu-gadu: 8240310

Następna strona

Powrót do Kraje - informacje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości