Mogę podzielić się doświadczeniami z jeżdżenia autostopem po Francji, bo teraz tutaj mieszkam. Łapanie stopa to sama przyjemność, czeka się max 5 min. Często wysiadam z kumpelą, nie zdążę założyć kamizelki odblaskowej, a już samochód się zatrzymuje. Jak jeżdżę co najmniej 2 razy w tygodniu na stopa, to jeszcze nie spotkała mnie niemiła sytuacja. Bardziej miłe, że specjalnie zmieniają trasę, nadrabiają kilometrów, żeby Tobie było lepiej dalej łapać. Co śmieszniejsze, we Francji autostop jest promowany, bo są billboardy na przystankach i przy drogach (wyciągnięta ręka z kartonem z napisem miejscowości).

Tak jak wspomniane wiele razy było Péage są cudownym miejscem do łapania, jeśli chodzi o ganianie przez serwis, to czasem tylko się zdarzyło, że prosili żeby wyjść przed bramki, ale też problemu z łapaniem nie było. W ogóle raz widziałem jak francuz sobie łaził centralnie za bramkami na samym środku, między jeżdżącymi samochodami

Dobra opcja na krajówkach to ustać zaraz za rondem, nawet jak nie ma za dużo miejsca, to nie są tak rozpędzeni, że się zatrzymują. I jakoś nie przejmują się za bardzo, że blokują drogę
Język. Posługuję się francuskim, ale też jest taki z dupy ten francuski. Angielskiego nie znam, więc nawet nie próbuję. Ale z rozmów z francuzami wynika, że uczyli się angielskiego, ale go nie używali, więc zapomnieli. Poza tym Ci co twierdzą że znają, to mówią po angielsku, ale i tak to brzmi jak po francusku, bo akcentu nie zmieniają

W sumie, im współczuję bo właściwie większość języków dla nich jest ciężka do opanowania

Paryż, byłem kilka lat temu, spałem obok krzaków, w których przez prawie całą noc menele sobie imprezę robili

Ale nic się nie stało, tylko z rana jak poszedłem się odlać, to dla jakiegoś kolesia prawie na głowę nasikałem, bo zaspany nie zauważyłem, że śpi w tych szuwarach xD Poza tym jeżeli macie jakiś niewyzywający namiot, to myślę, że chyba można sobie spokojnie się rozstawić, chociaż wszystkie fajne miejscówki są pozajmowane. Ale wydaje mi się, że generalnie w namiocie nikt Cię nie ojebie, bo myślą, że jesteś kloszardem jak oni.
Policja generalnie jest na lajcie. Za łapanie stopa w ogóle się nie czepiają, no dziwne by było w kraju gdzie autostop jest promowany

W ogóle policji za specjalnie nie widać.
Ważna sprawa, warto zapoznać się z péage'ami, gdzie są itd. Wysiąść na péage, niż przejechać kilkanaście kilometrów do przodu i wysiąść na jakiejś stacji z dupy, gdzie się utknie na kilka godzin, bo mało samochodów zjeżdża. Kolejna ważna sprawa, kamizelka odblaskowa i kartka z odpowiednią miejscowością. Jeżeli ktoś ogarnie les péages to będzie można opracować taktykę, że lepiej się cofnąć stopem na jakiś péage albo wcześniej wysiąść, niż sterczeć gdzieś na stacji bez ruchu.
To chyba wszystko, jeżeli ktoś ma jakieś pytania śmiało pisać, z chęcią pomogę!