Paweł Bartnik zapowiedział zlot 2011 na 24-25 września, jednak jak wiemy jest on teraz daleko stąd, a wiedząc jak wyglądają wyjazdy autostopowe może mieć problemy z powrotem na tyle szybko żeby zlot ogarnąć (poza tym niektórzy już mu nie ufają).
Co więcej żeby taka impreza była legalna itd, trzeba zająć się tym już teraz (może niech Bart się wypowie w tej kwestii).
Tak więc czy ktoś ma czas żeby się tym zająć? Czy rezygnujemy z masówki i w kilkadziesiąt osób umawiamy się w ustronnym miejscu?

