• Reklama

Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Porady, przestrogi dla autostopowiczów.

Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez fonky » wtorek, 7 grudnia 2010, 23:07

Sluchajcie moi mili. Na pewno kazdy z was ma jakies niemile doswiadczenia, w zwiazku z łapaniem. Dobrze by bylo ,zeby kazdy w miare mozliwosci wpisał jakie trasy/ lokalizacja nalezy szczegolnie omijac zeby nie utknać.

Osobiscie, poradzono mi zebym jechal z Pragi na Brno (celem był Lublin) no i to byl najwiekszy blad w zyciu.
Dotarlem do Brna bez problemu, ale tam utkałem na stacji na ponad dwie i pol godziny, bo nikt nie jechał w kierunku Ostrawy, czy Olomuc na polnocny wschod, nikt. Zaden tir, nikt z osobowych, ale w koncu z kilkoma przesiadkami udalo mi sie dojechac do celu.

Na pewno macie podobne przezycia wiec wpisujcie, dobrze bedzie wiedziec na przyszlosc !
fonky
 
Posty: 78
Dołączył(a): sobota, 8 maja 2010, 14:19
Nr gadu-gadu: 7350870

Reklama

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez Marzena89 » wtorek, 7 grudnia 2010, 23:15

2,5h to nie tak źle

Ja mialam 2 razy problem 2 Udine we Włoszech raz to było ze 4h a drugi raz to nie wiem jakim cudem w koncu sie stamtad wyrwalismy :P ale to chyba nie miasto złe tylko miejsce z ktorego lapalismy
Avatar użytkownika
Marzena89
 
Posty: 192
Dołączył(a): piątek, 22 października 2010, 01:03
Lokalizacja: Ostrowiec Św./Wrocław
Nr gadu-gadu: 2478126

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez Kastyriel » wtorek, 7 grudnia 2010, 23:23

W imieniu swym Korzenia i Jarząbka napiszę tak: Ceske Budejovice, z Pragi lepiej na Brno do Wiednia ;p kilkanaście godzin, Graz - 1,5 dnia; Mediolan 1,5 dnia ;p ;]
http://visumest.blox.pl/html - opowieść mojego i nie tylko autorstwa :) Zapraszam do lektury :D
Avatar użytkownika
Kastyriel
 
Posty: 108
Dołączył(a): poniedziałek, 10 maja 2010, 10:48
Lokalizacja: Gdańsk, Elbląg
Nr gadu-gadu: 8294225

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez Amber » wtorek, 7 grudnia 2010, 23:39

Wiesz... problem z Brnem jest taki, że... Jest w Czechach :) ogólnie stamtąd jest po drodze do wszystkiego, a rzeczywiście na południe jedzie się całkiem przyjemnie. Byłam w Brnie na stacjach i na autostradzie w sumie 4 razy i średnia stania wynosiła około 25 minut.

Z kolei każdy chyba może potwierdzić, że Bratysława to jakaś czarcia jama, albo kie licho... Ostatnia stacja benzynowa znajduje się min 70 km przed wjazdem do miasta, dwie drogi na Bratysławę - stara i nowa, przy czym po nowej jeździ jakiś 90% aut, ale jest nastroszona kamerami, a starą wlecze się pozostałe 10%... Po prostu tragedia, inaczej nie idzie tego ująć. Trzeba mieć chyba naprawdę wielkie szczęście, by trafić tam od razu stopa i nie być zgarniętym w 5 min przez policję, jak się stoi na pasie awaryjnym... W stronę do Wiednia kierowca, który mnie i kolegę podwoził, kluczył, uwaga, 40 minut (!) po Bratysławie i okolicznych wsiach, by znaleźć nam miejsce, gdzie możemy stanąć, bo przegapił ostatnią stację...
Z kolei w Bratysławie na przejściu granicznym w stronę północy (Żilina i inne...), każdy nas zapewniał, że złapiemy tira jadącego prosto do Polski w max 15 minut. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że zaraz przy przejściu, naprzeciw parkingu stał komisariat policji... NIJAK nie szło złapać niczego, co samowolnie nie wjechało na parking. W ciągu niemal 3,5 h trafiliśmy na dwóch Polaków, którzy akurat jechali bardziej na wschód, a nie do Polski. Pozostali... większość kierowców również z bloku wschodniego, ani be, ani me po polsku, słowacku, czesku, angielsku, niemiecku, czy nawet włosku. Kompletne zero. Przestrzegam przed tym miejscem, na prawdę...

Oprócz tego, najgorsze wspomnienia mam z przeprawy przez "stacje benzynowe" na Słowacji. Maleńkie, tiry mogą pomarzyć, by się tam zatrzymać, łapać nie ma gdzie... tragedia. Ponad to, nie wiem, czy akurat tylko wtedy mieliśmy takiego pecha, ale po raz pierwszy zdarzyło mi się tyyyle stać na poboczu z kartką "POLSKA" i by żadne polskie auto się nie zatrzymało... A co najmniej połowa miała nasze rejestracje.

I już na koniec... czeski Frydek-Mistek. Za każdym razem, gdy ktoś wymawia tę nazwę, ginie mały, słodki króliczek. I kotek. I kaczuszka też.
"Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej."

- ale na autostradzie przecież nie można się zatrzymywać. Co ty tam robisz?
- stopuję na Gandalfa.

www.amber.autostopik.pl
Avatar użytkownika
Amber
 
Posty: 422
Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 11:48
Lokalizacja: Bytom/Katowice
Nr gadu-gadu: 2723111

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez Kawa » środa, 8 grudnia 2010, 01:35

Ha! Frydek mistek i wszystko jasne. Piona Amber.
Do dziś mam dreszcze... ;-)
Siedlisko zła!
Avatar użytkownika
Kawa
 
Posty: 83
Dołączył(a): piątek, 28 maja 2010, 22:16

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez jarzabek89 » środa, 8 grudnia 2010, 01:50

Hahaha fonky się uśmiałem-2.5h :D Co Ty wiesz o staniu :D Jak Drzewo mówi, Graz i Mediolan- największe dziury autostopowe w których byłem, koszmar. Raczej bez ładnej dziewczyny tam nie wrócę :D Ceske Budejovice,Trebon, przejście graniczne niedaleko Gmünd(Czechy-Austria) da się wyjechać ale słabo to wygląda :) Z tego właśnie przejścia pobiliśmy rekord-najpierw babka podwiozła nas z 5km. później ziomek 4km. później Pan 2 km. :) Rewelacja ;]
Let's go SOPOT let's go!!! :)

http://picasaweb.google.pl/jarzabek89
Avatar użytkownika
jarzabek89
 
Posty: 834
Dołączył(a): sobota, 8 maja 2010, 14:52
Lokalizacja: Stuttgart
Nr gadu-gadu: 4830488

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez Raziel89 » środa, 8 grudnia 2010, 02:59

Frydek Mystek - o masaaaaaaakra :D Nie cierpię! No ogólnie te czechy to tak średnio jak dla mnie...
W Pilżnie raz 4h z kumplem czekaliśmy i się w końcu rozdzieliliśmy. I w Ołomuncu i w Brnie i w Bratysławie, z tego co pamiętam to narzekałem na długie stanie...

We Włoszech największy problem miałem na trasie Ferrara-Bolonia. Przez cały dzień zrobiliśmy 40 km!!! z czego 10 do tyłu :D - skrajna desperacja, wracać się na wcześniejszą stacją beznzynową bo na wjeździe na autostradę nic nie szło, hehe. Dnia następnego zrobiliśmy ponad 1200 km ;d - rekompensata.

ktoś tu pisał o Graz - tam nie miałem problemów, po kilkunastu minutach znaleźliśmy polaków wracających do kraju ;d - ale no tak, w autostopie nie da się przewidzieć niczego :D

Czy do tego tematu można podpiąć miasta ciężkie, które trzeba omijać? Jeśli tak to..... POZNAŃ - i wszystko jasne ;p. i to chyba nie tylko moje odczucie z tego co wiem :)

edit: podrzucenie o 5 4 2 km - miałem lepiej. Facet podrzucił nas o 600 (słownie: sześćset :D) METRÓW, jak to stiwerdził, "zawsze będziecie mieć chociaż trochę bliżej chłopaki" - no to podziękowaliśmy ładnie bo co mieliśmy zrobić :D

aha, przypomniało mi się, na granicy Austriacko Włoskiej w Villavh czekaliśmy 6h, potem nocleg i dopiero rano z jakimś TIRem na sam Rzym ruszyliśmy (przy okazji moja najdłuższa jednorazowa podwózka - 780 km)
Nie myśl o tym co robisz - rób to o czym myślisz!

www.kamil.autostopik.pl
Avatar użytkownika
Raziel89
 
Posty: 223
Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 21:19
Lokalizacja: Ruda Śląska
Nr gadu-gadu: 8680872

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez jarzabek89 » środa, 8 grudnia 2010, 03:27

W Graz staliśmy przy autostradzie-tzn. tam jest taki odcinek że idzie sobie autostrada, później robi się kilka kilometrów "nie-autostrady" i znowu autostrada, do tego chyba na 3 różnych wyjazdówkach, nic nie szło zrobić. W nagrodę przejechaliśmy się policyjnym radiowozem, bo sobie stanęliśmy chamsko centralnie na środku autostrady. W akcie desperacji autobus za 20 euro do Klagenfurtu a stamtąd Polacy podwieźli nas do Mediolanu i znowu 2 dni łapania i tym razem dla odmiany pociąg :) 30 euro na bilety psu w dupę.

Z Poznaniem szału nie ma, ale nie nazwę jeszcze tego miasta autostopową dziurą. Z Wrocławia aż w cały dzień udało nam się dojechać^^ ale znowu spotkała nas nagroda i miła koleżanka która nas zabrała przenocowała nas u swoich znajomych ( tak nawiasem mówiąc Bojka się w niej zakochał i nie wziął numeru) :P Gorsze skojarzenia mam z Bełchatowem w stronę Łodzi :) ale to tylko raz jechałem i to z Bojką więc może być ciężko i z Łodzią(dokładniej Zgierz) również w kierunku Gdańska (ale Zgierz lubię bo tam wódka leży sobie normalnie w darmowym tramwaju i można brać).
Let's go SOPOT let's go!!! :)

http://picasaweb.google.pl/jarzabek89
Avatar użytkownika
jarzabek89
 
Posty: 834
Dołączył(a): sobota, 8 maja 2010, 14:52
Lokalizacja: Stuttgart
Nr gadu-gadu: 4830488

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez Kastyriel » środa, 8 grudnia 2010, 12:45

Ten bilet Mediolan-Genua 10 ojro ;pp a nie 30 ;p, 30 ojro to razem nam wyszlo to wszystko ;P
http://visumest.blox.pl/html - opowieść mojego i nie tylko autorstwa :) Zapraszam do lektury :D
Avatar użytkownika
Kastyriel
 
Posty: 108
Dołączył(a): poniedziałek, 10 maja 2010, 10:48
Lokalizacja: Gdańsk, Elbląg
Nr gadu-gadu: 8294225

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez maniek » środa, 8 grudnia 2010, 13:25

Raziel89 napisał(a):Czy do tego tematu można podpiąć miasta ciężkie, które trzeba omijać? Jeśli tak to..... POZNAŃ - i wszystko jasne ;p. i to chyba nie tylko moje odczucie z tego co wiem :)

zgadzam się w 100%, ja mam straszliwego pecha jeżeli chodzi o to miasto! dla mnie po prostu tragedia, stałem tam 8 godzin w pełnym słońcu, najpierw na wylotówce na autostradę, w kilku miejscach, potem podreptałem do starej trasy, babka mnie wywiozła na złą trasę, po prostu pięknie, musiałem wracać około 2km, dopiero w mieście Swarzędz złapałem, czyli poza mega pechowym Poznaniem:]
http://www.opencaching.pl
"autostop- sens podróżowania, jest jak polowanie"-Maniek
Avatar użytkownika
maniek
Moderator
 
Posty: 549
Dołączył(a): środa, 22 września 2010, 00:37
Lokalizacja: Warszawa
Nr gadu-gadu: 6039249

Następna strona

Powrót do Doświadczenia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość