• Reklama

Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Porady, przestrogi dla autostopowiczów.

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez Stary.Wieska » wtorek, 20 września 2011, 20:04

Hiszpania: Serdecznie nie polecam odcinka A4 od Sevilli do Madrytu. To jest moje własne odczucie, jak komuś się lepiej udało to gratulacje! Niby na mapie wygląda ładnie, ale w rzeczywistości stacje benzynowe są totalną katastrofą. Mało kto się w ogóle się na nich zatrzymuje, większość jest zamykana po 23 lub 00.00, brak tirów, a jak się zdarzą to tylko Hiszpanie, którzy nie są zbyt chętni do zabrania i ciężko się z nimi dogadać... Wiadomo, da się jechać, ale jest to męczące i czasami się odechciewa . W Hiszpanii nie polecam stać z kartką tylko podbijać do kierowców.

Polska: Poznań, poznań, poznań... W kierunku na Piłe, północ całkiem całkiem, na Bydgoszcz spoko, ale na Wrocław/ Jarocin... czarna dziura. Próbowałem wielu rozwiązań, ale najlepszym jest poprostu ominąć to miasto :)
Avatar użytkownika
Stary.Wieska
 
Posty: 42
Dołączył(a): środa, 13 lipca 2011, 11:30
Lokalizacja: Wrocław/Krotoszyn
Nr gadu-gadu: 9536511

Reklama

miejsca które zabijają

Postprzez Conradi » wtorek, 25 października 2011, 01:18

teraz z innej beczki,tak przed świętem zmarłych ku przestrodze:

http://www.zumi.pl/onas/1,1651564,miejs ... tykul.html
Avatar użytkownika
Conradi
 
Posty: 145
Dołączył(a): poniedziałek, 15 listopada 2010, 04:10
Lokalizacja: Kraków
Nr gadu-gadu: 10922717

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez Madzix » środa, 26 października 2011, 21:46

Hiszpania , południe - jadąc autostradą e15 od strony Malagi w dół, 5 km przed Marbellą jest stacja benzynowa REPSOL. NIE POLECAM ANI TROCHĘ! Jeździ tam sporo samochodów, owszem, ale wszystkie przeładowane - Marokańczycy jadą tą trasą na prom do Maroka. Byłam tam z kolegą, utknęliśmy na 26 godzin, aż w końcu pracownik budki z biletami na prom zlitował się nad nami (bo widział nas jak był noc wcześniej na zmianie) i zabrał do La Linea de la Concepción. Mówił, że nikogo byśmy nie zatrzymali, bo przez ciągły ruch Marokańczyków w tym miejscu, ludzie się po prostu boją.


Co do Poznania... ja nie mam zastrzeżeń, najdłużej stałam... 5 minut? Tutaj chyba faktycznie niesamowicie liczy się szczęście :D
Specjalna, bo po co być normalnym?
"Prawdziwi podróżnicy to tylko ci, co wyruszają aby wyruszyć"
gg: 15601440
Avatar użytkownika
Madzix
 
Posty: 11
Dołączył(a): poniedziałek, 19 września 2011, 02:30
Lokalizacja: Poznań
Nr gadu-gadu: 15601440

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez Stary.Wieska » czwartek, 27 października 2011, 20:05

Hiszpania , południe - jadąc autostradą e15 od strony Malagi w dół, 5 km przed Marbellą jest stacja benzynowa REPSOL. NIE POLECAM ANI TROCHĘ!

Wyobrażam sobie co czułaś... Sama nazwa REPSOL i już mam ciary :D

Co do Poznania... ja nie mam zastrzeżeń, najdłużej stałam... 5 minut? Tutaj chyba faktycznie niesamowicie liczy się szczęście :D

Coś w tym jest, jednak płeć piękna ma zawsze łatwiej, ale za to z Wrocka do Poznania wczoraj czekałem aż 1min :D
Avatar użytkownika
Stary.Wieska
 
Posty: 42
Dołączył(a): środa, 13 lipca 2011, 11:30
Lokalizacja: Wrocław/Krotoszyn
Nr gadu-gadu: 9536511

Re: Jakie trasy ciezkie, ktore omijac.

Postprzez pasazerka » poniedziałek, 19 grudnia 2011, 14:26

Thieru napisał(a):przejście graniczne Letenye na granicy węgiersko-chorwackiej, tyle że to inne przejście, które NIE znajduje się przy głównej autostradzie - stamtąd nas wykopała (dosłownie!!) węgierska policja czy tam straż graniczna, każąc nam "Wypier*alać!" (żałosne). Na owym przejściu była cała masa tirów, ale żaden nie mógł się z przejścia ruszyć, bo celnicy się obijali i nie mogli im papierów celnych załatwić, toteż całe popołudnie i noc byla stracona. Warto dodać, że tym przejściem w ogóle nie jeżdżą auta osobowe, co dodatkowo utrudniało sprawę :)

też miałam straszny problem po tym jak nas rangersi wyrzucili z autostrady i spędziliśmy tam chyba z godzinę przy pustej drodze, aż w końcu zlitował się na nami zaczepiany wcześniej polski tirowiec i zabrał do Zagrzebia. ale gdyby nie on pewnie spędzilibyśmy tam jeszcze więcej czasu.

poza tym Budapeszt, a właściwie jego cholerny ring. wydostanie się z tego miasta dla mnie graniczy z cudem. ostatnio - 3h i tylko tyle, bo przypadkiem znaleźliśmy myjkę z polskimi tirowcami, którzy się nad nami zlitowali i po kolejnych 3h wywieźli za miasto.
a jak już przy Węgrzech jesteśmy to również okolice Balatonu. po weekendzie nie wyjeżdża stamtąd na autostradę nic, chyba że ludzie do roboty do innych wiosek. wydostanie się stamtąd zajęło nam 1,5 dnia. a jak już udało nam się dotrzeć na autostradę to nas rangersi wyrzucili z powrotem na wylotówkę. ostatecznie wydostaliśmy się stamtąd pociągiem.

i jeszcze Chorwacja i okolice Szibenika i Splitu w stronę Dubrownika. dzień stania i nie ruszyliśmy się do przodu ani o kilometr. jeśli już się ktoś zatrzymywał to chciał od nas kasę. ogólnie całą południowo-wschodnią Chorwację pod względem autostopowym wspominam źle.
Dalekie podróże mają to do siebie, że przywozi się z nich coś zupełnie innego niż to, po co się pojechało. N. Bouvier

stopowy blog
Avatar użytkownika
pasazerka
 
Posty: 21
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2011, 13:32
Lokalizacja: Stalowa Wola/Katowice
Nr gadu-gadu: 5339535

Poprzednia strona

Powrót do Doświadczenia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość