Polska: Poznań, poznań, poznań... W kierunku na Piłe, północ całkiem całkiem, na Bydgoszcz spoko, ale na Wrocław/ Jarocin... czarna dziura. Próbowałem wielu rozwiązań, ale najlepszym jest poprostu ominąć to miasto
Hiszpania , południe - jadąc autostradą e15 od strony Malagi w dół, 5 km przed Marbellą jest stacja benzynowa REPSOL. NIE POLECAM ANI TROCHĘ!
Co do Poznania... ja nie mam zastrzeżeń, najdłużej stałam... 5 minut? Tutaj chyba faktycznie niesamowicie liczy się szczęście
Thieru napisał(a):przejście graniczne Letenye na granicy węgiersko-chorwackiej, tyle że to inne przejście, które NIE znajduje się przy głównej autostradzie - stamtąd nas wykopała (dosłownie!!) węgierska policja czy tam straż graniczna, każąc nam "Wypier*alać!" (żałosne). Na owym przejściu była cała masa tirów, ale żaden nie mógł się z przejścia ruszyć, bo celnicy się obijali i nie mogli im papierów celnych załatwić, toteż całe popołudnie i noc byla stracona. Warto dodać, że tym przejściem w ogóle nie jeżdżą auta osobowe, co dodatkowo utrudniało sprawę
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość