Siema : )
Autostopem zdarzalo mi sie jezdzic w gimnazjum, przewaznie albo to byly wagary mile spedzone w przeroznych miejscowosciach .. ale nie za daleko. Czasem koncerty, a i ze mieszkam niedaleko gor to tez w sloneczne dni zdarzalo sie wyskoczyc. Na powaznie zaczalem jezdzic w 1 kl technikum. Do Zor jeszcze jakos szlo dojechac z rana ale kiepskie polaczenie z Zor do Pawlowic (gdzie moj dom:) ) mialem wiec codziennie po szkole lapalem stopa i te parenascie kilometrow pozdrozowalem. I tak przez 3 lata, zdarzaly sie oczywiscie spontaniczne wypady gdzies dalej ale nic nadzwyczajnego to nie bylo, ale za to tych 'chwil' troche przezylem

Zamierzam w niedalekiej przyszlosci pierdzielnac wszystkim, moze uda mi sie paru znajomych nawet namowic na podroz zycia

Chodzi o to ze chce wyrwac sie ze wszystkich wiezi, ale to naprawde wszystkich i ruszyc. Byc caly czas w podrozy, nie bedzie to latwe szczegolnie biorac pod uwage pieniadze ktorych nie bede mial przy starcie zbyt duzo zapewne ale nie martwie sie tym : ) lubie spac na sianie i jesc co natura poda

No takie moje marzenia ktore niebawem zaczne realizowac. Moze tutaj jest ktos kto ma podobne checi : )
Tak pozatym to jestem Wojtek, mam 20 lat iteresuje sie wieloma rzeczami a w zyciu chcialbym sprobowac wszystkiego, a zwlaszcza liznac wiele sportow, typu surfing, alpinistyka, spadochroniarstwo i wiele wiele innych na co napewno bede mial okazje : ) Najbardziej puki co jednak kreci mnie koszykowka z ktora sie wychowalem, akrobatyka ktora ostatnio zaniedbuje i muzyka of course : )
Pozdrawiam ludzi z zajawka, wszystko jest mozliwe, tylko nie dla tego ktory o tym nie wie.